Nie rozumiem oburzenia tych z pośród nas. Z POŚRÓD NAS A NIE ICH na Oburzonych - organizatorów manifestacji w Warszawie w ostatnią niedzielę. Czy świat jest sprawiedliwy? Nie. Czy trzeba go zmieniać? Tak! A bunt? Buntu nie było już od ponad 20 lat…
Pamiętam. Bo nie było to tak dawno temu. Miałem spotkanie z młodymi ludźmi. Mniejsza o to gdzie i z jakiej okazji. Friend prosił bym ich namawiał do buntu. Chodziło o to że kiedyś też miałem mniej niż 20 lat i buntu wtedy było w nadmiarze bo o Polskę trzeba było się bić choć już nie z karabinem ale z kamieniem, albo koktajlem Mołotowa w ręku… Bunt był może wtedy bardziej niebezpieczny ale też bardziej oczywisty. Była okupacyjna władza, ZOMO, milicja i walka o Prawdę o Wolność – wszystkie z dużych liter. Proste, choć trzeba pamiętać że wcale nie było nas wtedy wielu. W bardzo dużym mieście, w którym się wychowałem najwyżej 30-50 osób podnosiło regularnie ręce na władzę ludową. Powszechna opozycja w latach 80-tych po 13 grudnia to mit. Było nas znacznie mniej niż uczestników ostatniego marszu tzw. Oburzonych w Warszawie.
Z młodzieżą – licealną spotkałem się chyba rok temu. Mówiłem im, że wszystko co ich otacza to kłamstwo, że media nie mówią prawdy, że nimi manipulują, że wszyscy dookoła traktują ich wyłącznie jak potencjalnych klientów. Że rządzą koncerny, że chodzi im tylko o to by zamiast myśleć kupowali. Bo wszystko jest na sprzedaż: Od t-shirtów po polityczną propagandę. Że najbardziej podejrzana jest mowa tych którym wierzy większość. Przekonywałem więc żeby nie zachowali się jak owce albo lemingi; Żeby zadawali pytania; Byli nieufni, podejrzliwi. I żeby się buntowali przeciwko powszechnemu kłamstwu.
Że to lewackie? Być może. Że blisko haseł Mao, które w latach 60-tych smarowano na ulicach Paryża a potem w latach 80-tych w Polsce na transparentach słusznie buntujących się choćby nawet i anarchistów. No i co z tego. Lepsze to od tabletów, ipodów, google-booków, iphonów, notebooków, smart fonów, play station, i mnóstwa innych gadżetów, które młodzież ma kupować, a może bardziej dorośli mają kupować młodzieży by ta ostatnia wyłączyła myślenie i zajęła się głównie rozrywką. ”Film przestał mówić prawdę kiedy stał się rozrywką bo rozrywka nie ma na celu mówienie prawdy” powiedział w jakimś wywiadzie chyba jeszcze pod koniec lat 60-tych Michelangelo Antonioni. Może nie tak dokładnie – cytuje z pamięci, ale taki był tego sens. Powiedział to 40 z górą lat temu. A przecież nie tylko kino ale niemal wszystkie kolejne zdobycze cywilizacji z biegiem lat podporządkowane zostały niemal wyłacznie potrzebom na rozrywkę dla konsumentów. By rozrywka stała się w końcu sensem ich życia.
I nagle pojawił się tzw., Ruch Oburzonych. Nie tylko na świecie ale i w Polsce. Nie zamierzam go idealizować. Daleki jestem od tego. Zwłaszcza gdy widzę kiedy ruch uzasadnionego protestu zawłaszczany jest przez ludzi np. z kręgów Nowego Wspaniałego Świata – środowiska teoretyków sprzeczności a może raczej lokajów lokalu ofiarowanego im za friko przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz - Waltz CZYLI PRZEZ WŁADZĘ. Powinni się przeciwko niej zbuntować ale wybrali „kaskę”.
Potem widzę że dołącza do Oburzonych (wbrew ich woli) kierowca jaguara, poseł kawiorowej lewicy Ryszard Kalisz czy Wanda Nowicka z ruchu Janusza Palikota - biznesmena, kiedyś sponsora liberałów z PO zawsze „współczującego” jak oni - biednym i odrzuconym. I robi mi się niedobrze. Ale to jest potem. A najpierw?
Najpierw ich punktem odniesienia jest demaskujący świat zakulisowej polityki symbol podziemnego oporu przeciw globalnej władzy Julian Assange ze swoim Wiki Leaks. Najpierw jest poczucie, że na świecie nie ma sprawiedliwości. Najpierw jest świadomość bycia straconym pokoleniem (nawet jeśli to dla młodych typowe) przez brak zdolności kredytowych, szans na pracę. Najpierw jest surviving zamiast życia. Potem przychodzi Palikot.
Dlatego zupełnie nie podzielam głosów oburzenia oświeconych publicystów, takich jak Marek Magierowski który w Rzeczpospolitej na blogu pisze: „Oburzeni” nigdy nie przeczytaliby żadnej książki Josepha Stiglitza, Noama Chomsky’ego i Michaela Moore’a, gdyby nie nastawione na zysk wydawnictwa. Gdyby nie wolny rynek, nie popijaliby kawy ze Starbucksa i nie chodzili w converse’ach. Gdyby nie kapitalizm, Ryszard Kalisz nie dojechałby na warszawski marsz „oburzonych” złotym jaguarem, a „Krytyka Polityczna” nie mogłaby zatrudniać w swojej knajpie kelnerów na umowach śmieciowych.” Publicysta Rzepy widzi ich jak socjalistów walczących z kapitalizmem. Socjalistów z liceum? Socjalistów nierzadko przed 18-ską? I dalej publicysta Rzeczpospolitej obnaża prawdę: Robią to bo mają kasę i się nudzą. Przecież dowodzi Magierowski to:„m.in. uczniowie Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia (czesne: ponad 800 zł miesięczne).”
http://blog.rp.pl/magierowski/tag/oburzeni/
Wtóruje mu również z pozycji doktrynalnej redaktor Faktu Łukasz Warzecha i nazywa licealistów lekceważąco „lewackim teatrzykiem polskich „oburzonych”. Oni prawdziwych problemów nie czują. Ich jedynym zmartwieniem jest zaopatrzenie się w hipsterskie wdzianka, w których wygodnie będzie pomykać przez miasto na „ostrym kole”
http://www.fakt.pl/Warzecha-Polscy-oburzeni-czyli-troski-hipsterow,artykuly,133912,1.html
Poseł, szef Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak z felietonu Magierowskiego zapamiętał oczywiście ową - nie małą zresztą kwotę i szydził w TVN24 ze zbuntowanej to można by przecież rzec: „bananowej młodzieży”. Czynił to w stacji, którą młodzież szczególnie z Liceum im. Jacka Kuronia z pewnością regularnie ogląda i słyszy że to ich winą jest że ich rodzice płacą 800 zł co miesiąc czesne za szkołę. Czy gdyby chodzili do bezpłatnej szkoły publicznej mogliby się czuć mniej winni?
W ten sposób PiS, które w kampanii wyborczej nie kryło, że stara się pozyskać ową pozbawioną właśnie perspektyw przez zły rząd Tuska młodzież - zaprzepaszcza kolejną szansę. Największa i jak słusznie twierdzi Rafał Ziemkiewicz jedyna dzisiaj partia opozycyjna w Polsce nie potrafi poprzeć tych, którzy buntują się wobec zastanej rzeczywistości, i którzy czują się wobec niej bezradni. Zamiast polityków PiS na demonstracjach młodzieży, zaniepokojonej chciwością banków, niesprawiedliwością na świecie i brakiem perspektyw błyszczą Kalisz czy Nowicka z Ruchu Palikota, albo sprytni propagandyści - cwaniacy z pod szyldu Krytyki Politycznej.
A potem publicyści „Uważam Rze”, „Rzepy” czy „Gazety Polskiej” nawymyślają owej podatnej przecież na manipulacje młodzieży aby na koniec załamywać ręce nad stanem ich duszy, brakiem poglądów, albo wynikającym z tego bezmyślnym popieraniem Palikota i jego popleczników z pod szyldu „Faktów i Mitów” i „Tygodnika Nie”.
Pomyślałem o tym także wtedy kiedy już nie takim przypadkiem spędziłem kilka chwil na powyborczej „fecie” z okazji … No właśnie. Przecież nie wygranych wyborów przez PiS, a raczej z okazji „załapania” się kilku posłów do Sejmu. Tam też była młodzież. Za darmochę, pomagała w sztabach wyborczych i na ulicy. Przez wiele dni i nocy. Czy jednak owi wolentariusze poświęcili swój czas dla idei? Gdy na nich patrzyłem – miałem wątpliwości. Byli w garniturach. Wszyscy, chyba bez wyjątku… „Piękni dwudziestoletni” w „garniakach”, na imprezie?
Dlatego ze smutkiem wybieram jednak „Oburzonych”. Wybieram tych na manifestacji i tych przepytywanych w programie „Tak jest” przez nienagannie cynicznego, zachwyconego sobą i wynikiem wyborczym Platformy redaktora Macieja Knapika z TVN24. Młodzi mówili mu że jest źle i że im się to nie podoba bo chcą lepszego i sprawiedliwszego świata. Czyż powinni wiedzieć więcej mając niespełna 20 lat?
To ze wśród ich 21 postulatów (nawiązanie do Sierpnia 1980) Ruchu 15 października który organizował Marsz Oburzonych w Warszawie można znaleźć obok postulatu wprowadzenia podatku Tobina i podniesienia podatków dla najbogatszych, refundację in vitro, legalizację związków homoseksualnych w ogóle mnie nie dziwi. Przecież dzisiaj młodzież nie zna już nawet innych słów określających homoseksualistę niż pozbawione sensu słowo „gej”, a cóż dopiero by się twardo przeciwstawiała narzucanej im przez edukacje i media politycznie poprawnej wizji świata. Podzielam natomiast ich postulat ujawnienia śledztwa w sprawie tajnych więzień CIA w Polsce.
Młodzi z liceum im Jacka Kuronia powiedzieli Knapikowi jeszcze coś szczególnie ważnego. Zgodnie, chórem przyznali, że nie chcą do Palikota. Czy usłyszy to na czas poseł Błaszczak albo redaktor Magierowski albo Warzecha? Bardzo wątpię…
"IGNORUJ MEDIA DOWIADUJ SIĘ SAM" napisane na jednej z tablic niesionych przez demonstrantów. TO LUBIĘ!

Za 10 dni trafi do kin w Polsce film „Sponsoring” Małgorzaty Szumowskiej ale już dziś media zachłystują się wielkim rzekomo filmem i „światowej klasy” reżyserką.
Tekst będzie długi bo długa jest lista styczniowych klęsk premiera. Od początku roku Donald Tusk ponosi same klęski. Wymienić można ich co najmniej 8. To dwie na tydzień.
Nie wielu znam euro-posłów a jeszcze mniej, a może znacznie gorzej znam ich biura poselskie. Byłem w dwóch: jedno mieści w sercu ścisłego centrum Krakowa – czyli w obrębie Plant. Drugie na obrzeżach ścisłego centrum. Ok. 100 metrów od Plant.
Mam odrobinę podejście do tego.
"Jakieś 20 minut temu dowiedziałam się, że w Nowym Yorku do "OWS" (Occupy Wall Street), czyli już teraz duża masa młodych ludzi
(głównie białych i bardzo dobrze sytuowanych, bezdomnych wśród nich nie ma), wspartych multimilionerami aktorami i producentami
(m.in.Susan Sarandon i Michael Moore, a jakże, George Clooney też) - otóż w niedzielę, czyli u mnie jeszcze dziś, pojawił się również Goldman Sachks, jak go nazwali,
autor "Polskiej transformacji ekonomicznej", czyli jeden z najgłówniejszych i najbardziej skorumpowanych bankierów świata.
Też popiera!!!! Jak George Soros i Warren Buffet!
Brawo.
Czy teraz już wiecie lepiej o co chodzi?
Jak euro padnie i dolar padnie i yen padnie - no to to całe towarzystwo ma wystarczająco dużo złota i innych towarów wymienialnych, żeby w każdym nowym układzie
zafunkcjonować znów na szczycie. A zważywszy, że w Moskwie mieszka najwięcej bilionerów na świecie (już dawno więcej, niż w Nowym Yorku), i najwięcej pieniędzy
na świecie jest właśnie tam, niewesoło to wróży."
Redakcja Serwisu
http://www.wroclawskikomitet.pl
Prawica jest oderwana od rzeczywistości, nic nie rozumie i nic nie chce rozumieć, poza swoimi słowami.
Jeszcze jeden element z tego wywiadu. Kiedy młodzi wyjaśniali, że chcą mieć wpływ na demokratyczne wyrażanie swoich racji i poprawę sytuacji, którą kontestują, Jarek im na to, że przecież mają, bo siedzą właśnie przed nim i mogą nawet zakląć z rana (chłopak kilka razy wyraził oburzenie nieparlamentarnie). Na to dziewczyna przytomnie odpowiedziała, że musieli dużo zrobić, żeby dostać takie zaproszenie od Jarka. Czyli prosto z ławki szkolnej nie miała takich szans. A ja sobie pomyślałam, że gdyby nie Palikot, Kalisz, to nikt by tych młodych nie zaprosił do tego studia.
Młodzi zauważyli też, że widzą, jak typowymi metodami próbuje się ich ośmieszyć i wykorzystać.
Ciekawa jestem, czy obronią swoje racje, na razie mają zastrzyk energii, żeby omawiać swoje postulaty mądrze i organizować się dalej.
Wcześniej czytałam na NE sporo słów na temat tego, że warto być ostrożnym wobec tej inicjatywy, bo … to ‘nie nasza’.
Kiedy zobaczyłam tych młodych w autentycznych zachowaniach i słowach, to pomyślałam sobie, że „Ignoruj media, dowiaduj się sam”. Wniosek stąd dla mnie taki, że muszę zignorować też NE, jako medium i posłuchać tych młodych, co naprawdę mają do powiedzenia.
Bardzo na gorąco spisałam swoje wrażenia z tego wywiadu.
pozdrawiam IneMine :))
NE uważam za swoje medium :)))
Myśl o wywiadzie z młodymi jest przednia :) Tu można dać im więcej czasu na wypowiedź, bez naginania do jedynie słusznych 'kolein'
pozdrawiam :)
99% Polaków jest bierna i pogrążona w marazmie. Więc szacunek dla tego 1%
Czy jest możliwy, gdy w każdym kraju wielki biznes splata się z polityką dla swoich tylko korzyści?
Zadałeś zresztą pytanie w którym jest odpowiedź.:)
Koniecznie.
Dlatego warto zadbać o wywiad z nimi :)
Na pewno takich rozterek nie ma większość elit we współczesnym świecie. I nie jest ważne, czy wierzą w to co mówią. Ważne dla nich, jest obrona ich stanu posiadania.
W zasadzie powinniśmy zastanowić się, kiedy dostatecznie dużo osób dojdzie do wniosku, że tylko przemocą mogą coś zmienić.
I znowu durny lud z hasłami "socjalizm tak, wypaczenia nie" marnuje swoją szansę. A politycy swietnie to wiedzą (no może poza Napieralskim i Ziętkiem) i wykorzystują.
Być może, właśnie im uda się wymyślić coś innego, niż nam?
Nie oszukujmy się, nie wszyscy na tym tracą. Nie wszyscy z biznesu oczywiście. Politycy to uchwalili, nie tylko pod publiczkę. Często robili to na konkretne zamówienie. Obecny system się degeneruje, a ci którzy za to odpowiadają nie tylko nie widzą własnej winy. Ba często widzą w tym możliwość dalszego wzbogacania się.
A dla zwykłych ludzi mają receptę i diagnozę:
"żyliście ponad stan, musicie zacisnąć pasa"!
Partia Ludzi Nienormalnych!
Mam tyle przykładów na to, że zmanipulować można wszystko i każdego, że chętnie potwierdzę, lub zaprzeczę swoje myśli o tym młodym ruchu, jeśli będę miała szansę wysłuchać ich argumentów i odpowiedzi w niezależnym medium.
Pamiętam np. moje zdziwienie, że Polacy wybrali Wałęsę na prezydenta. Nie mogłam pojąć jak można było chcieć takiego przedstawiciela narodu. Pracowano nad nim, żeby jego wypowiedzi i myśli wygłaszane na forum były, jako tako składne, jednak nic z tego nie wyszło. Do tej chwili wypowiada się tak, jakie są jego predyspozycje.
Natomiast taki śp. Lepper przedstawiany był, jako karykatura, jako słoma, co z butów itd. Nie pozwalano mu mówić, tylko mówiono o nim. Kiedyś, chyba przez przypadek, udało mi się posłuchać go na żywo trochę dłużej, niż ‘ustawa dla niego przewidziała’ i zmieniłam o nim zdanie, które mi ‘wyrobiono’. Nie to, że zagłosowałam za nim, jednak na tle Wałęsy, to Lepper mógłby pełnić urząd prezydencki, bez takiego wstydu dla nas, jak to robił Wałęsa.
Przypomnę, mamy 2011 rok, i wszystko jest inaczej, niż w 89’.
mysle ze na ta chwile NE jest najblizej ich spojrzeniu na swiat ...
Chwała mordercom że używają broni i z niej korzystają. Wielki szacunek dla morderców.
My was pazdrawlaju!
Przecież jeżeli dasz większy luz ludziom-pracownikom to podrożysz życie tym samym ludziom, leczy tym razem jako KONSUMENTOM !!!
innymi słowy mówisz tak do człowieka, który samotnie żyje na "bezludnej wyspie":
słuchaj, niosę ci dobrą nowinę ! Będziesz pracował dwa razy mniej !
A on na to:
ale wtedy będę miał dwa razy mniej dóbr !
A ty:
ale przecież keynes, balcerowicz, marks, michnik, lenin, kuroń, stalin, baroso, hitler, Ziętek, polpot, lis itp. NIE MOGĄ SIĘ MYLIĆ !?
A on na to daje ci kopa w dupę i żyje PO SWOJEMU ...
Więcej się domyślam, niż wiem na temat całej kariery śp. Leppera, jednak nie o tym chciałam pisać. Tu podałam tylko przykład manipulacji naszymi wyobrażeniami.
Ciekawe, czy tylko ja wtedy stwierdziłem, no skoro Lepper zgodził się na koalicję z PiS, to już po Samoobronie.
Akuszerami tego ruchu (15 X) są ludzie związani z "Czerską". Dyrektorką szkoły wylęgarni lewactwa skąd rekrutują się uczestnicy jest Anna Blumsztajn córka Sewka Blumsztajna, który notabene doglądał osobiście wraz z przyjaciółmi młodych Janczarów w dniu protestu.
Jak można być tak naiwnym ?!
Owszem zabłąkali się tam również prostoduszne osobniki z ideologią typu:
jestem za czystą wodą, równością i dobrą pogodą.
oczywiście nie widziałem tam żadnej polskiej flagi - symbolu budzącego rewolucyjne oburzenie.
A może .. zabronić im wychodzić na ulicę.
I jeszcze dalej odebrać prawo do swobodnej wypowiedzi i w ogole do myślenia.
Przeciez wolnosc może rodzić mordercow.
Czyż to nie paradoks, że dopiero dziś na NE ukazał się pierwszy [powyższy] tekst w obronie młodego buntu?
Dotychczasowe teksty na ich temat tu zamieszczane, sugerowały ‘wrogi bunt’, dla bywalców tego medium.
Palnęłam więc swoim ‘warkoczem łysego’ o beton. Beton? ;)
pozdrawiam :)
Masz rację, artykuł nosi znamiona "zamówionego", a naiwność i zapał młodości nierzadko gnoje wykorzystują do niecnych celów. Wszelkie szczerze dobre intencje - wbrew obiegowemu powiedzonku - przyczynią się jednak Dobru. Cała "inżynieria społeczna" rozsypie się w pył w odpowiednim momencie. Nasi "panowie" są z góry skazani na porażkę.
Jest coś, czego nie przewidzieli - wolny, niemożliwy do pełnej kontroli ELEKTRONICZNY UMYSŁ, który stanie się zarzewiem PRAWDZIWEGO ŚWIATOWEGO RZĄDU. Wszyscy normalni, myślący ludzie mają dosyć niesprawiedliwości, kłamstw, wyzysku i wojen. Powoli, w sposób oddolny stworzymy organizm zdolny do błyskawicznej organizacji w konkretnych celach - ot choćby po to, żeby w jeden dzień wywieźć skurczybyków na taczkach.
Niedługo też nauczymy się oceniać ludzi po ich owocach, tak, że byle kto nie będzie zajmował ich miejsca. Cierpliwości. Nasze dzieci lub wnuki doczekają pokoju i sprawiedliwości. Potrzeba jednak naszej ciągłej aktywności w mówieniu prawdy i takich platform jak NE, gdzie nie brak sprzedajnych szmat, ale są też ludzie uczciwi, którzy mówią, jak jest naprawdę. To oni są światłem, którego nic nie zgasi.
Polecam świetny tekst 'na temat' tu:
http://ekonomiapolityczna.nowyekran.pl/post/30501,kryzys-globalny-integracja-dzialan-dla-wspolnego-dobra
Tak można pomóc młodym, żeby dobrze przygotowali się do zmian, jakich oczekują :), a my może na tym skorzystamy, gdy zdążymy, jednak nie psując daru młodości swoimi cynizmami.
pozdrawiam :)
Mnie też się TEN tekst podoba, ale prawdą jest to co napisał CzarnaLimuzyna. Nie jest to cynizm, lecz konkretne spojrzenie.
Link ciekawy. Ale prawdziwym rozwiązaniem nie będzie żadna inżynieria, czy też cybernetyka. Odnowa moralna. Bez niej ani rusz.
Pozdrawiam, :)
Jednak zastanawiam się ciągle nad tym czy oni są już całkowicie świadomi, i czy mają dostęp do różnych opcji i różnych poglądów.
Co do nich samych nie mam zdania, po prostu nie znam nie rozmawiałem, spróbuję umówić spotkanie dla NE zobaczymy czy się zgodzą.
Sceptycyzm ludzi jest jak najbardziej uzasadniony z powodu ludzi jacy pojawili się w ich otoczeniu. Blumsztajn, Nowicka, Kalisz, to są ludzie którzy są odpowiedzialni za system który mamy z dodatkowym wypaczeniem kapitalizmu i stworzeniem w Polsce neokolonializmu.
Jeśli użyłam zbyt ostrych słów na wątpiące w młodych ludzi, postawy starszych, to przepraszam. Mam w pamięci wiele przykładów, kiedy młodzi ludzie zrażają się do dorosłych za traktowanie ich jak małe dzieci.
W życzliwej atmosferze oni chętnie przyjmą każdą pomoc starszych i doświadczonych. O to mi chodziło.
pozdrawiam :)
Dopiero wtedy jest szansa przekonać kogoś do innego, wygodniejszego kroju koszuli;)))
pozdrawiam :)
Ja słyszałem dlaczego oni protestują- bo: "koncerny zatrudniają tylko najlepszych".
Masz rację, rodzą się mordercy.
Wyjaśniłem z uśmiechem na twarzy, że tamten podpisał współpracę z SB a nie protest i jest kłamcą lustracyjnym.
Odniosłem wrażenie, że oni po prostu chcą coś robić i tylko Palikot im coś zaproponował. Może czas by prawica przestała zadzierać nochy i sie bufonić a otworzyła się na młodzież. Czasem jesteśmy jak nadęte balony, które muszą wypuścić troche tego gazu by zejść na ziemię.
Ja tam wolę rozmawiać.
Mam syna 18 lat. Nie zawsze muszę mieć odpowiedzi na wszystkie jego pytania nie zawsze musimy się ze wszystkim zgadzać, ale gdzieś zawsze ziarno jest zasiane.
Tak było 1 listopada 2010 roku W warszawie. I tak to wygląda na świecie...
* * *
Komunistyczni bandyci na całym świecie znów grają o dużą stawkę — o ich bezkarność za dokonywanie masiowych mordów na świecie
* * *
Jest to lewacka wizja krwawej rewolucji w Polsce i na świecie sterowanej przez komunistyczno-anarchistycznych prowodoryrów oraz posbolszewickich bandytów na całym świecie
* * *
Lewacy zapowiadają przemoc i twierdzą, że są "w stanie wojny"
Przedstawiciele tych lewackich i anarchistycznych band przestępców, pisze Wildstein, zaznaczali na tym spotkaniu swój: "brak akceptacji dla systemu funkcjonującego w Polsce oraz potrzebę rewolucji. Nie używając eufemizmów, rozprawiano o potrzebie eskalacji konfliktu. Deklarowano, że przemoc jest nieuniknionym następstwem umasowienia protestu i że do tego właśnie dąży "Porozumienie 11 Listopada". Zastanawiano się też nad sposobami łamania i omijania prawa. Bez skrępowania postulowano stosowanie podwójnych standardów prawnych wobec obywateli i rozważano, w jaki sposób taki stan rzeczy osiągnąć."
W celu łatwiejszego osiągnięcia zadań propagandowych — bandyci z "Porozumienia 11 Listopada" nazywają polskich patriotów "faszystami"… Zapominając, że w ten sposób działają zgodnie z dyrektywą tow. Stalina, który już w 1943 zalecał to komunistom. W znakomitym artykule "Nazywajcie ich faszystami..."[v] opublikowanym przez "Nasz Dziennik", Leszek Żebrowski przypomina tę bolszewicką dyrektywę tow. Stalina do wiernych politruków komunizmu… I także pyta o to, skąd tak znakomicie znają tę sowiecką dyrektywę m.in. tow. z GWna…
Przedstawiciele bolszewickich, lewackich oraz anarchistycznych bandyckich bojówek twierdzili także, że: "przemoc jest nieodzowna, istniejemy bowiem w ‘stanie wojny’".
Lewackich bandytów popiera "Gazeta Wyborcza" oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Tak więc postsowiecki bandytyzm, w postaci bolszewizmu, neostalinizmu czy anarchizmu — popierany przez ponoć liberalne instytucje — już wypowiedział wojnę państwu. Zadziwiające jest jednak to, że lewackich bandytów wspomaga i popiera zarówno wysokonakładowa gazeta, której znany z demagogii rednacz publicznie głosi jednak hasła demokratyczne, a także Halina Bortnowska — a więc przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która zaoferowała pomoc członkom Porozumienia 11 Listopada[vi] w postaci szkoleń o tym, w jaki sposób bezkarnie dokonywać napadów. [sic!]
Międzynarodowe instytucje szkolą lewackich bandytów
Jak pisze Dawid Wildstein, jest to sytuacja w jakiej: "Uderza nie tylko absurd, gdy instytucja, mająca chronić prawa człowieka, współdziała z organizacjami, które nawołują do stosowania przemocy, odwołują się do ideologii totalitarnych oraz kwestionują normy prawne demokratycznego państwa opartego na ideologii praw człowieka.
—————
Całość na: "Komuniści, lewacy i anarchiści popierani przez "salon Michnika i Blumsztajna" — wytoczyli wojnę polskim patriotom",
http://salski.nowyekran.pl/post/3072,komunisci-lewacy-i-anarchisci-wytoczyli-wojne-polskim-patriotom
*
Pisałem już wcześniej o komunistycznych stronach nazwanych “LBC im. F. Dzierżyńskiego”, gdzie w opublikowanej recenzji o filmie Katyń — jej autor, stalinowiec Michał Nowicki — okazał się zwolennikiem stalinowskich mordów na polskich oficerach. Ten ideolog bandyckiego komunizmu pochwalał także wszelkie inne masowe mordy dokonywane przez bolszewików na Polakach i polskich patriotach.
Ci lewaccy i anarchistyczni bandyci marzą o możliwości dokonywania bezkarnycgh zbrodni. Pokazali to w Rzymie i w wielu innych miejscach.
Jak zwykle, usprawiedliwieniem dla mordów dokonywanych przez tych komunistycznych zbrodniarzy — jest to, że wszytkie zbrodnie komunistyczne mają na celu "szczęście ludzkości“.
Nowicki zapowiada: "Kontrrewolucjonista zasługuje na najwyższy wymiar kary"
Nowicki zapowiadał też na portalu LBC, że: “terror rewolucyjny powinien uspokajać masy (...)”; “Zadeklarowanych kontrrewolucjonistów najlepiej karać na miejscu (...)”; Kontrrewolucjonista zasługuje na najwyższy wymiar kary (...)": jednak wykazując zupełnie niestalinowską łaskawość w zdaniu, iż: "Komunista zdobywający władzę nie może być nadmiernie mściwy (...)
Komunistycznej propaganda wymaga metod dyktatorskich
Na swojej stronie na „geocities” ten stalinowski propagandzista-dyktator Nowicki pisze:
„Wychodzę z leninowskiego założenia, że dyktatura proletariatu jest koniecznym etapem na drodze od kapitalizmu do socjalizmu i demokracji radzieckiej. Zintensyfikowanie komunistycznej propagandy wymaga też metod dyktatorskich. Nikt nie wybierał Fidela na szefa partyzantki i nikt nie wybierał redaktora naczelnego LBC.”
Michał Nowicki z LBC im. F. Dzierżyńskiego jest więc organizatorem i ideologiem bandy przyszłych komunistycznych zbrodniarzy, która pragnie oprócz dokonywania mordów, także: „z flagi biało-czerwonej stworzyć czerwony sztandar“.
Te komunistyczno-anarchistyczne bandy masowych morderców organizują się czekają na swoją godzinę...
A jak komunistyczno-anarchistyczni masowi mordercy mogą wspólnie masowo mordować niewinnych ludzi — pokazali całemu światu w Hiszpani w 1936 roku — gdzie masowo komunistyczno-anarchistyczno-socjalistyczni zbrodniarze masowo mordowali i niewinnych ludzi i katolickich księży oraz zakonnice.
Ci komunistyczno-anarchistyczno-socjalistyczni zbrodniarze starają się zdobyć wpływ na tępych młodych idiotów mających skłonności do używania przemocy — a więc ewentualnych bandytów wychowanych bez zdolności do logicznego myślenia — bo na obrazkach i scenach mordów w TV...
*
Z tej strony nie przyjdzie odnowa.
Trzeba katolicko-narodowego Ruchu Jana Pawła II. To jest projekt, taką dajcie kategorię na NE. To nasza "rewolucja". Masonów new world order odrzucamy, żydowskiego projektu nie popieramy. Zmądrzejcie zanim NE utraci wiarygodność na prawej, katolickiej stronie. Chcecie dołożyć NE lewą nogę? Już jest z tym za daleko posunięta akcja od prawyborów z towarzyszkami z Elektoratu.
Kiedy chciałem miażdżąco skrytykować ten wpis, oburzonych, to w tej chwili miałem przepięcie w domu, faza poszła na bezpieczniku. Komputer padł. Przypadek? Wg mnie nie, to pokaz SIŁY ZŁA. Sam diabeł za tym stoi. Napisałem łagodniej ;) ale nie odpuszczę. Nie dam się nabrać na oburzonych i apeluję o to do do Was, do całego NE.
Nasze dzieci są dobrze poinformowane.
Won!
Poruszający w swoich pamiętnikach problemy sowietyzacji Węgier, węgierski pisarz Sándor Máraj napisał o komunistach: "Oni nie obawiali się tego, że nie będą kochani; oni bali się jedynie tego, że może się pojawić ktoś, kto nie będzie się ich bał."*
Dlatego, we wszystkich podbitych przez stalinowską armię krajach zaczęły się masowe mordy przeciwników komunizmu.
W Polsce współpracownicy bolszewickich bandytów uczyli więc myśleć ludzi metodami, które zostały w 1952 roku opisane przez rozżalonego na swoich mocodawców Jana Szostaka — agenta NKWD, szefa UB w Augustowie i kata wielu polskich patriotów:
“Jak trzeba było wieszać ludzi, strzelać do nich i topić ich w ustępach, to nikogo nie było. A teraz moich zasług nikt nie bierze pod uwagę.”
———————
* Zob.: Sándor Máraj, "Memoir of Hungary, 1944-1948", Central European University Press, 2001, s. 300.
Wczoraj demonstrowali oburzeni, prowadzeni przez córkę znanego dziennikarza i intelektualisty Seweryna Blumsztajna.
Gazety opiniotwórcze wychodzą jak dawniej, w jednej z nich – naszej ulubionej opiniotwórczej gazecie prawicowej pod tytułem „Uważam Rze” pisuje Eryk Mistewicz, guru medialny i autorytet pełną gębą. Jego tata pracował na Rakowieckiej i był kolegą pana nazwiskiem Olejnik.
O antypolskiej działalności tow. Blumsztajna & company pisałem w notce "Komuniści, lewacy i anarchiści popierani przez "salon Michnika i Blumsztajna" — wytoczyli wojnę polskim patriotom",
http://salski.nowyekran.pl/post/3072,komunisci-lewacy-i-anarchisci-wytoczyli-wojne-polskim-patriotom
*
Kierownictwo „Gazety Wyborczej” od początku jej istnienia miało jeden cel: wychować i ukształtować nowe pokolenie. Dlatego, tworząc redakcję, sięgnięto głównie po psychologów i socjologów.
Nie było między nimi żadnych sporów ideologicznych z prostego powodu – większość szefów „GW” wywodzi się z jednego środowiska: członków Komunistycznej Partii Polski oraz komunistycznego aparatu władzy w zbrodniczym państwie sowieckim oraz PRL.
Społeczni inżynierowie
Adam Michnik i jego zastępczyni Helena Łuczywo w chwili powstawania „GW” mieli niewiele ponad 40 lat. Wychowani w PRL-u, wywodzili się z rodzin z komunistycznymi korzeniami.
Helena Michnik, matka naczelnego „GW”, zakładała komunistyczne organizacje młodzieżowe, a ojciec, Ozjasz Szechter, w II RP był skazany i siedział w więzieniu za działalność przeciwko państwu polskiemu. Działacze KPP często zwracali się przeciwko Polsce, wykonując polecenia z Moskwy. Chcieli m.in. oderwania Śląska i przyłączenia go do Niemiec (co ciekawe, teraz „GW” aktywnie wspiera separatystyczny Ruch Autonomii Śląska). Po wojnie Helena Michnik wykładała historię, a Ozjasz Szechter został dziennikarzem.
Ojciec Heleny Łuczywo Ferdynand Chaber, jako „Bolek” działał w KPP i także został skazany za działalność przeciwko Polsce. Okres II wojny światowej spędził w ZSRS, a w 1945 r. zaczął pracę w cenzurze. Potem, aż do emerytury, pracował w KC PZPR – był m.in. zastępcą kierownika Wydziału Propagandy.
„Nie można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po roku 1981, czy że gen. Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej i wszystkich, obojętnie jak zapisanych w historii, Polaków żydowskiego pochodzenia przed jakimkolwiek nieszczęściem” – tak mówił o niej dziennikarz Michał Cichy po odejściu z „GW” w demaskatorskim wywiadzie dla „Dziennika” w 2009 r.
——————
Zob. notkę:
http://salski.nowyekran.pl/post/30549,spoleczni-inzynierowie-postsowieckiego-demagogicznego-bolszewizmu-ludzie-gwna
*
Czy jesteś wielbicielem Dextera? W każdej Twojej wypowiedzi 'mordercy'.
A tematem jest demonstracja, protesty.
No, no to chyba prawdziwy Antymaterialny - wcześniej miałam wątpliwości
niech za przykład posłuży coroczny protest 13 grudnia , przed willa jaruzela. niech wiedzą że ich znamy, niech przesdtaną czuć się bezpieczni, tak jak miliony , których skazują na cierpienie.
Protesty na ulicach , demolki sklepów, witryn , banków ... to działanie bardziej na szkodę sprawie niż na pożytek.
Mordercy, owszem, ale nie z dextera tylko z dalekich analogii które są naturalnymi konsekwencjami naszych decyzji i postaw.
Nie damy się nabrać na takich "oburzonych", którzy kieszonkowe mają większe niż minimum biologiczne w tym kraju gdzie system prowadzi ludobójczą politykę względem swoich obywateli. Nie pojadą do Warszawy protestować, bo wydatek 100zł na taką wyprawę, to tydzień jedzenia, albo sporo węgla kupionego od zbieraczy na torach i złodziei.
Oni myślą że jak 1968 wyskoczy paru komandosów i od razu będzie rewolucja, zamieszki. Należałoby tym gówniarzom o Kuronia przylać pachem żeby zmądrzeli. Ten system zbudowali ich ojcowie, dziadowie. Do nich mogą mieć swoje pretensje, zresztą żaden z tych dzieciaków nie będzie biedował, wszyscy się ustawią żyjąc z nadzoru nad tubylcami.